Biletomat Bilety Kolekcjonerskie Lost Sound: Thomas Schumacher

Muzyka klubowa: Lost Sound: Thomas Schumacher

Bilety na clubbing

Lost Sound: Thomas Schumacher

termin

So, 30 maja 2020 godz. 22:00

miejsce

Sfinks700
Al. Franciszka Mamuszki 1, Sopot

organizator

Kulturalna Zieliński sp.j

Bilety

Używasz Adblocka lub innej wtyczki mogącej blokować złożenie zamówienia. Jeśli napotkasz problemy wyłącz wtyczkę dla prawidłowej realizacji zamówienia.

Galeria (powiększ)





 

📄"Lost Sound" przybywa do Sfinksa!

Thomas Schumacher, Pekin, Marks, Greg Oleksevic, ANE, Pete Wilder, Majakov

 

Listopad 2019 – projekt „Lost Sound” debiutuje w Sfinks700!

Grają m.in. Spektre (Drumcode/UK) i OC & Verde (Truesoul/UK). Czy to debiut udany? Nie nam oceniać. Wyznacznikiem niech będzie wspomnienie wibrującego, pełnego ludzi klubu zarówno przed sceną główną, jak i na fontannie. Do godzin porannych.

Zeszłoroczna premiera „Lost Sound” w Sopocie nie oznacza, że osoby stojące za projektem to żółtodzioby. Wręcz przeciwnie, bo początków działalności grupy należy szukać w kalendarzach nawet sprzed 15 lat. Przez ten czas jej członkowie, wspólnie lub indywidualnie, stali za organizacją różnego rodzaju eventów w klubach i pod gołym niebem. Współzałożyciel, nieoficjalny lider to Pekin (Jacek Rudnicki), który w swoim dorobku ma zarówno klubowe występy w każdym zakątku kraju, jak i festiwalowe sety (Mayday, Nature One itd.). Sekret „Lost sound”? Szczerość w przekazie oparta o wieloletnie przyjaźnie wszystkich zaangażowanych osób, miłość do techno i szeroko pojętej muzyki elektronicznej, naturalna i głęboko zakorzeniona potrzeba dzielenia się tym uczuciem z innymi. Jakość? To Wy będziecie mieć okazje ocenić ją ponownie. Nam w jej podniesieniu pomoże headliner zbliżającego się „Lost Sound” w Sfinks700 – Thomas Schumacher.

Thomas Schumacher - Wyznawcom kultury techno to nazwisko nie powinno być obce. A jeśli jest inaczej, warto tę stratę nadrobić – np. sięgając po bogatą dyskografię, a najlepiej pojawić się 30 maja maja w Sfinks700.

Od momentu, w którym kultowy „When I Rock” ujrzał światło dzienne, minęło ponad 20 lat. Zwłaszcza doświadczonym słuchaczom ta bezkompromisowa w brzmieniu kompozycja prawdopodobnie zawsze będzie kojarzyć się z Thomasem. Jednak zdecydowanie większą przyjemnością jest sprawdzian, jak artysta rozwijał się przez kolejne dwie dekady, a najciekawszym
doświadczeniem jest osobisty test sprawdzający, w jakie miejsce Schumacher dotarł teraz. Najpierw był... „Construction Time Again” Depeche Mode – album, który wywarł na nim ogromne wrażenie, gdy miał zaledwie 11 lat. Nie każdy 11-latek przesiadywał długie godziny ze słuchawkami na uszach zastanawiając się, w jaki sposób muzycy wydobywali, nie tylko z instrumentów, dźwięki takie, jak na CTA. Ciekawość, a wręcz muzyczna dociekliwość, stała się jego cechą charakterystyczną. Efekty tej dociekliwości mogliśmy poznać dzięki 4 płytom długogrającym, ponad 50 singlom i EP-kom, także dzięki okazałej liczbie remiksów - wydawanym regularnie, ale – co akurat regułą nie jest – nie z nadmierną częstotliwością. Drogą do prezentowania muzycznemu światu oryginalnych pomysłów było uruchomienie swoich wytwórni: Spiel-Zeug Schallplatten i Electric Ballroom. Dokładnie tak nazywał się również pierwszy album Schumachera, wydany w 1998 roku na legendarnym labelu „Bush”, na którym słychać m.in. sample z pewnego przeboju Michaela Jacksona. To także na Electric Ballroom w 2018 roku ukazały się efekty wspólnej pracy z Victorem Ruizem (ich „Apollo II” dotarło do pierwszego miejsca techno-chartu na Beatport). Nie mniejszy sukces osiągnęła, dedykowana córce, „Stella”, która pojawiła się rok wcześniej w katalogu uznanej wytwórni Noir Music, kolejnym miejscem, które stało się muzycznym domem Thomasa.

Najświeższe wieści? Rok 2020. Schumacher dołączył do rodziny Drumcode. Efekty oficjalnie mieliśmy poznać w styczniu. I zarówno fani klasycznego (acid? pełno tu go) brzmienia artysty, jak i charakteru Drumcode mogą być szczerze ukontentowani.

„Techno to nie tylko narzędzie wprawiające ludzi w taniec. To bardzo osobisty, wręcz intymny sposób na wyrażenie siebie”- m.in. w taki sposób Thomas tłumaczy swoją filozofię, nie tylko muzyczną. Ten sposób poznajemy nie tylko dzięki efektom pracy w studiu w studiu, ale jednocześnie poprzez DJ-skie sety, których nie można najzwyczajniej w świecie zapomnieć, gdy „closing track” wieńczy koniec występu. Jako DJ sam porównuje się do... kapitana statku. „I celowo kieruje ten statek i jego pasażerów na wzburzone wody. Tworzę jednak bezpieczną przestrzeń, by ludzie mogli zatracić zmysły w najlepszy możliwy sposób. Wiedzą, że nie muszą się martwić, bo są w moich rękach – ja wiem co robię, oni mogą odpłynąć”.

Wstęp od 21 lat - z wyłączeniem studentów.

Zamów bilety już teraz na Biletomat.pl

Szukasz podobnego wydarzenia w innym miejscu? Sprawdź na stronie: Bilety Kolekcjonerskie









Zakup biletu na to wydarzenie
wymaga podania hasła

Podaj hasło / Enter the password

OK

Korzystanie z witryny biletomat.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.